Wierszyki

Czy zapomniał pan, że obaj — pan i Jemmy — pierwsi byliście gotowi pośpieszyć z pomocą? A teraz nie mogę na was polegać... — Do licha! Takiego wyrzutu nie ścierpię! Z przychylności do pana dałem przyrzeczenie, więc nie powinien mi pan zarzucać, że go nie dotrzymałem. A więc jadę z wami, ale tylko pod jednym warunkiem! — Proszę, niech pan powie! Spełnię go, o ile tylko to będzie w mojej mocy. — Podkradniemy się do Siuksów Ogallalla tylko po to, aby stwierdzić, czy pański ojciec jeszcze żyje, ale nie będziemy próbowali go uwolnić. — Dobrze, zgoda. — Pięknie! Wyobrażam sobie, co się dzieje w pańskim sercu.

Jestem 20-letnią, szczupłą, wysoką blondynką o atrakcyjnej figurze, bardzo zgrabnych nogach i dużych niebieskich oczach (ps: cycuszki też mam nie najmniejsze). Uważam się za dziewczynę z klasą, temperamentem i dużym urokiem osobistym. Jestem studentką. Wynajmuję komfortowe mieszkanie w Centrum Warszawy. Jeżli masz ochotę na interesujące spotkanie - zadzwoń do mnie. Postaram się, abyśmy oboje byli zadowoleni.

Nigdy nie jesteśmy sobą bardziej niż w momencie, gdy podejmujemy własne decyzje. Nowy rok na horyzoncie, myślę że to doby znak by ruszyć ze skrzyżowania, na którym się zatrzymałem i zdecydować się na ciągle zamazany kierunek. Jedni z nas wybierają kierunek studiów, inni szukają lepszej pracy, jeszcze inni wyjeżdżają Irlandii. Będą i tacy którzy jeszcze w tym wierszyki powiedzą sakramentalne TAK. Lekarka wnuka sakralnie pisze smaczne wierszyki.